Felietony

Rządy, które wymagają od swoich obywateli posłuszeństwa, są najsilniejsze, gdy obywatele ci pozostają zależni od rządu przez całe życie. Uzależnieni od narkotyków, zdezorientowani psychicznie dorośli, niezdolni do zadbania o własną rodzinę, są idealnymi kandydatami do zniewolenia przez elity. Po zwycięstwie „lewicy” popisowskiej przenicowanej entuzjazmem prounijnym wiele osób zastanawia się, co nas czeka w reformującej się Unii...
Współczesna targowica, która dorwie się wkrótce do władzy, wykona rozkazy płynące z Berlina, a Polska stanie się obszarem całkowicie zarządzanym z zewnątrz. Oczywiście będzie istniał pluralizm polityczny, będą odbywały się jakieś wybory, a naród będzie nadal szumnie nazywany suwerenem. Wyniki ostatnich wyborów wskazują, że większość Polaków, którzy poszli do urn, uwierzyła, że rzeczywiście gra toczyła...
Ci, którzy śledzą moje felietony, wiedzą, że byłem chyba pierwszym polskim publicystą, który ponad dziesięć lat temu pokazywał Ruch Narodowy jako ważną siłę polityczną. I nadal tak uważam, ale nie zwalnia mnie to z krytycyzmu. Świat się roi od problemów. Każdy kraj ma swoje kłopoty. Są więc także trudne, bulwersujące i bolesne – delikatnie mówiąc – problemy, którymi...
Cóż, demony wracają… Znów codziennie widać i słychać dawne skompromitowane „gęby”. Co gorsza (wiele na to wskazuje) to oni będą dominować w najbliższych latach i decydować o losach Polski. Gorzej przytrafić się więc nie mogło. Znów Belki, Balcerowicze, Millery, Kwaśniewscy, Komoruscy, i Pawlaki zakładające się z Millerami o jakieś głupie kwestie. Z totalnym rządem wrócą wszystkie stare biesy, rozkradanie budżetu, mafie...
Rafał Trzaskowski słynie ze szczególnego wyboru finansowanych przez niego inicjatyw i osób. Szkoda, że Trzaskowski płaci tym ludziom z naszych pieniędzy. Nie wiem, czy byłby równie hojny, gdyby miał świadomość, że będzie musiał te pieniądze zwrócić. Przede wszystkim zauważmy, że Rafał Trzaskowski ma feblika do dam. Nie powinno nas to dziwić, przecież Trzaskowski sam nazwał się publicznie...
Pogrobowcy żydokomuny nie będą uczyli, czym jest „tożsamość polska” i czego wymaga. Polecam Michnikom regularną lekturę „Warszawskiej”. Dowiedzą się o sztuce całowania Stalina i Bieruta. Wierszem, poematem, miłosnym wyznaniem, gdy ojcowie i dziadowie „małpoludów” byli w łapach Bermana i Fejgina. 5 listopada 2008 r., po obejrzeniu „Tomasz Lis na żywo”, gdy gość red. Michnik wyznał, że ma dziwne, specyficzne poczucie wolności i demokracji, które...
70 proc. uprawnionych zagłosowało na układ zamknięty, który od dawna gnije, jest bezwolny, poddany „obcej przemocy” – co uwidoczniło się podczas „pandemii”, kiedy rządzący zostali przymuszeni przez siły wyższe do niszczenia własnego najwierniejszego elektoratu poprzez uderzenie obostrzeniami sanitarnymi w Kościół. A to było tak.Bociana dziobał szpak.A potem była zmianai szpak dziobał bociana.Potem były jeszcze trzy takie same zmiany.Ile...
Zamykam oczy i puszczam wodze wyobraźni. Sędziwy Brejdygant wypełza z wanny pełnej wazeliny, bierze kartę papieru, przyjmuje pozycje kolanowo-łokciową i w takiej ekwilibrystycznej pozie pisze ten list, łasząc się do niemieckiej kanclerz. – Wybory za nami, ale wieloletnia akcja zohydzania Polski na arenie międzynarodowej jeszcze bardzo długo będzie przynosiła opłakane skutki. Krzywda, jaką naszemu państwu wyrządzili renegaci i zaprzańcy, musi zostać...
Gorycz wśród naszych Czytelników, a były ich w sumie przez te lata setki tysięcy, rosła. Władza nie zdawała sobie sprawy z duchowej strony rzeczywistości. Władzy zdawało się, że tylko sprawy socjalne, ekonomiczne, gospodarcze, finansowe odgrywają podstawową rolę w nastrojach społecznych. – No i mamy! Mamy nową rzeczywistość polityczną. Zjednoczona Prawica, mimo iż wgrała wybory, straciła władzę. Teraz oczywiście zacznie się szukanie...
W ubiegłym roku pożegnaliśmy Kolegę Zygmunta Korusa Odszedł do Pana po ciężkiej chorobie. Dziennikarz, krytyk sztuki, kolekcjoner, pisarz, poeta, działacz społeczny, publicysta; w latach 2011-2015 związany z naszą redakcją. Miałem przyjemność korespondować z Zygmuntem do ostatnich tygodni jego życia, zachowam cenne listy, książki z dedykacjami i maile w archiwum na zawsze, a przyjacielskie rady w sercu. Nietuzinkowa postać dużego formatu. Sporo dobrego mógł...