Andrzej Leja

Podcast - wersja audio artykułu
Przebudzenie. Program dla Polski Trwają prace nad wyborczym programem PiS. Do wyborów rok z niewielkim okładem, czas pokazać nowe oblicze partii, z zachowaniem tych wszystkich elementów, z których formacja Kaczyńskiego słynie/jest znana (wybierz). Patriotyzm, wartości katolickie, empatia dla słabszych, dbałość o narodowe dobra, troska o polską wspólnotę i polskiego ducha. Nie było przypadku, że kandydat na prezydenta startował z hasłem: po pierwsze...
Przebudzenie. Program dla Polski Trwają prace nad wyborczym programem PiS. Do wyborów rok z niewielkim okładem, czas pokazać nowe oblicze partii, z zachowaniem tych wszystkich elementów, z których formacja Kaczyńskiego słynie/jest znana (wybierz). Patriotyzm, wartości katolickie, empatia dla słabszych, dbałość o narodowe dobra, troska o polską wspólnotę i polskiego ducha. Nie było przypadku, że kandydat na prezydenta startował z hasłem: po pierwsze...
Uczta głupców Zadzwonił do mnie z Grecji mieszkającyw USA wybitny pisarz Henryk Skwarczyński, jest b. ciężko chory, miałem wrażenie, że chce się pożegnać, choć obiecał twardą walkę o zdrowie (przypomniałem mu trumpowskie: fight, fight!). Długo rozmawialiśmy (w tle zdanie bohatera jego „Uczty głupców”, Odeta: Nie przypuszczałem, że życie tak szybko mija), także o sytuacji w USA i w Polsce. Wyraził uznanie dla...
Uczta głupców Zadzwonił do mnie z Grecji mieszkającyw USA wybitny pisarz Henryk Skwarczyński, jest b. ciężko chory, miałem wrażenie, że chce się pożegnać, choć obiecał twardą walkę o zdrowie (przypomniałem mu trumpowskie: fight, fight!). Długo rozmawialiśmy (w tle zdanie bohatera jego „Uczty głupców”, Odeta: Nie przypuszczałem, że życie tak szybko mija), także o sytuacji w USA i w Polsce. Wyraził uznanie dla...
Wiek wstecz – wrzesień 1926 r. Miesiąc od ostatniej podróży wehikułem Wellsa minął jak z bicza strzelił, ruszajmy więc w kolejną, voyage krótszy, za to obfity w emocje. Oto wrzesień 1926 r. Zacznijmy od spraw międzynarodowych: 16 września, po wybraniu Niemiec na stałego członka Rady Ligi Narodów, Polska uzyskała tzw. półstałe członkostwo, w XX w. zawsze byliśmy w gorszej sytuacji niż...
Wiek wstecz – wrzesień 1926 r. Miesiąc od ostatniej podróży wehikułem Wellsa minął jak z bicza strzelił, ruszajmy więc w kolejną, voyage krótszy, za to obfity w emocje. Oto wrzesień 1926 r. Zacznijmy od spraw międzynarodowych: 16 września, po wybraniu Niemiec na stałego członka Rady Ligi Narodów, Polska uzyskała tzw. półstałe członkostwo, w XX w. zawsze byliśmy w gorszej sytuacji niż...
Konieczny test plam atramentowych? Gdy uczciwy myślący człowiek pochyla się z uwagą nad wypowiedziami, zachowaniami i działaniami ferajny z koalicji 13 grudnia, łapie się co i rusz za głowę z przerażenia nad miałkością, głupotą, rosnącym infantylizmem, a w wielu przypadkach także objawami „szaleństwa” u większości ekipy Tuska. Chciałoby się napisać, że prym wiedzie infantylna Sobkowiak-Czarnecka („wyczyny” tej damulki na wojskowych maszynach to szczyty...
Konieczny test plam atramentowych? Gdy uczciwy myślący człowiek pochyla się z uwagą nad wypowiedziami, zachowaniami i działaniami ferajny z koalicji 13 grudnia, łapie się co i rusz za głowę z przerażenia nad miałkością, głupotą, rosnącym infantylizmem, a w wielu przypadkach także objawami „szaleństwa” u większości ekipy Tuska. Chciałoby się napisać, że prym wiedzie infantylna Sobkowiak-Czarnecka („wyczyny” tej damulki na wojskowych maszynach to szczyty...
Nie mają gramaprzyzwoitości Tytuł autorstwa J. Kaczyńskiego, tak podsumował niczym niepohamowaną chciwość politycznych mafiosów. Kradną na potęgę (casus Konieczyńskich/ Kacprzyka to reguła) i łamią prawo na każdym kroku, a afera goni aferę i kolejną pogania. Właśnie nastąpił gigantyczny wyciek wrażliwych danych 19 milionów obywateli (w tym pewnie twoje i moje oraz naszych rodzin). Pod koniec poprzednich rządów Tuska wyszła książka pt....
Minął rok… – Mija rok, dobry rok – śpiewał w latach 70. głosem o niepowtarzalnej barwie S. Krajewski (tekst K. Dzikowskiego), i można by za nim powtórzyć taką ocenę w kontekście roku prezydentury K. Nawrockiego. To był naprawdę znakomity okres propolskiej patriotycznej i w miarę skutecznej prezydentury (piszę w miarę skutecznej, bo jednak wszystkie projekty prezydenckich ustaw zamarzły w sejmowej zamrażarce, bo stary komuch tu się rozsiadł...