Podcast Andrzej Leja

Dni zadumy Logika nie jest doktryną, lecz lustrzanym odbiciem naszego świata – twierdził znakomity filozof Wittgenstein w swym najważniejszym „Traktacie logiczno-psychologicznym”, dodając, że logikę cechuje, uwaga transcendentalność. Nareszcie kilka dni, gdy myśli powinny być wolne od polityki, za to pełne metafizyki i Modlitwy. Przed nami Dzień Wszystkich Świętych i Zaduszki, jesteśmy w trakcie odwiedzania cmentarzy i grobów Bliskich, by je przygotować...
Warto być dzielnym Polakiem! Opowiem inną przygodę, dziwniejszą – to pierwsze zdanie ostatniej powieści Gombrowicza pt. „Kosmos” (któż z piszących się nie zgodzi, jak ważne jest pierwsze zdanie tekstu). W tym przypadku i zdanie i tytuł idealnie obrazują to, co wyczynia ferajna Tuska. Każde kolejne działanie dziwniejsze, bardziej bezprawne, niektóre rodem ze szpitala waryjatów, jak np. wystąpienie Żurka do PE...
„Łajno” w polityce, w tle narastające tragedie! Nie użyję wyświechtanej metafory o antypachnidle (mój neologizm), które dostało się do wentylatora (m.in. za sprawą prymitywa, który wylądował na stołku marszałka sejmu) – i obryzguje wszystkich Polaków; zacznę inaczej. Dorastałem w czasach tak dyspozycyjnych wobec Moskwy „polityków” jak prywiślańskie komuchy typu: Gomułka, Ochab, Kania, Gierek. Wszyscy całowali się obleśnie na powitanie...
Ciszej i ciszej… Czasem dobrze jest odpocząć od zgiełku polityki, cisza działa niczym balsam na duszę i ciało, będąc sprzymierzeńcem dobra w walce ze złem i prawdy z blagą. Dlatego mamy w historii tak wielu mnichów pustyni, jezuitów, benedyktynów (to św. Benedykt położył nacisk na milczenie wewnętrzne, widząc w nim warunek autentycznego wsłuchiwania się w słowo Boże i oczyszczenia słuchu duszy, stępionego wielością i kłamliwością...
Wehikuł Wellsa czeka: październik 1926! Zapiski krótsze, nie tracąc więc czasu na historyczne wstępy, wsiadajmy do pozostającego od ponad 8 już lat do naszej dyspozycji wehikułu czasu, przenoszącego nas wiek wstecz. Przed nami październik 1926 r., kilka miesięcy po dramatycznym przewrocie majowym. Pytanie, co przyniósł Polsce i Polakom kolejny miesiąc po dramatycznych wydarzeniach i bratobójczych walkach. 2 października 1926 r. po...
Polskie biesy Padły ostatnio ważne słowa europoseł Ewy Zajączkowskiej-Hernik, powinny być głównym punktem programu każdej prawej partii w Polsce: Za rok musimy odsunąć tych wariatów od władzy! Krotko i na temat. Jeśli więc politycy prawej strony nie dogadają się w tej kwestii i każdy będzie ciągnął sukno Rzeczpospolitej w swoją stronę, możemy się za rok obudzić w kompletnie innym państwie (już jest inne...
Przebudzenie. Program dla Polski Trwają prace nad wyborczym programem PiS. Do wyborów rok z niewielkim okładem, czas pokazać nowe oblicze partii, z zachowaniem tych wszystkich elementów, z których formacja Kaczyńskiego słynie/jest znana (wybierz). Patriotyzm, wartości katolickie, empatia dla słabszych, dbałość o narodowe dobra, troska o polską wspólnotę i polskiego ducha. Nie było przypadku, że kandydat na prezydenta startował z hasłem: po pierwsze...
Uczta głupców Zadzwonił do mnie z Grecji mieszkającyw USA wybitny pisarz Henryk Skwarczyński, jest b. ciężko chory, miałem wrażenie, że chce się pożegnać, choć obiecał twardą walkę o zdrowie (przypomniałem mu trumpowskie: fight, fight!). Długo rozmawialiśmy (w tle zdanie bohatera jego „Uczty głupców”, Odeta: Nie przypuszczałem, że życie tak szybko mija), także o sytuacji w USA i w Polsce. Wyraził uznanie dla...
Wiek wstecz – wrzesień 1926 r. Miesiąc od ostatniej podróży wehikułem Wellsa minął jak z bicza strzelił, ruszajmy więc w kolejną, voyage krótszy, za to obfity w emocje. Oto wrzesień 1926 r. Zacznijmy od spraw międzynarodowych: 16 września, po wybraniu Niemiec na stałego członka Rady Ligi Narodów, Polska uzyskała tzw. półstałe członkostwo, w XX w. zawsze byliśmy w gorszej sytuacji niż...
Konieczny test plam atramentowych? Gdy uczciwy myślący człowiek pochyla się z uwagą nad wypowiedziami, zachowaniami i działaniami ferajny z koalicji 13 grudnia, łapie się co i rusz za głowę z przerażenia nad miałkością, głupotą, rosnącym infantylizmem, a w wielu przypadkach także objawami „szaleństwa” u większości ekipy Tuska. Chciałoby się napisać, że prym wiedzie infantylna Sobkowiak-Czarnecka („wyczyny” tej damulki na wojskowych maszynach to szczyty...