Podcast Andrzej Leja

Nie dogadali się – O północy się zjawili jacyś dwaj cywili, mordy odrapane, włosy jak badyli, nic nikomu nie mówili, tylko w mordę bili… A teraz już poważniej, abstrahując od piosenki lwowskiej „Bal u weteranów”. Oto dwóch weteranów politycznych o statusie najważniejszych polityków PiS (prezes  i wiceprezes) o północy w miniony czwartek zadecydowali o rozpadzie w PiS, poobijane „buzie” mamy my, wyborcy PiS,...
Lewą marsz! – Kto tam znów rusza prawą? Lewa, lewa, lewa! Zacząłem Majakowskim, bo rządząca ferajna niczym komuna, zwarta, wszystko dla swoich (rząd sam się wyżywi – Urban), brutalna dla patriotów, gotowa zatopić Purpurę w imię chorej ideologii i zobowiązań wobec obcych. Bardziej by więc pasowało szekspirowskie Źle się dzieje w państwie… polskim (lekko trawestując), taki tytuł mógłby pojawiać...
Są chwile w życiu każdego narodu, gdy nie tylko nie wolno milczeć, ale trzeba wręcz krzyczeć, by każdy ten krzyk usłyszał. O znaczeniu „krzyku” – innego rodzaju niż ten u Muncha, ale też pełnego bólu – wspomina Józef Czapski (w: „Pisma rozproszone”) w opowieści o Mickiewiczu. Kiedy autor „Dziadów” uzyskał audiencję u papieża Piusa IX, a był rok 1848 (53 lata po zniknięciu...
Elegia wołyńska – 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar ukraińskiego Ludobójstwa Dzień 11 lipca 1943 r. to jedna z najtragiczniejszych kart polskiej historii, apogeum ukraińskich zbrodni popełnianych na polskich sąsiadach, dzień okupiony straszliwymi cierpieniami i krwią tysięcy Polaków. A przecież takich morderczych dla Polaków dni na terenach wschodniej przedwojennej Polski było znacznie więcej. – Przyjechali wozami, nocą. Twarze posmarowane sadzą…...
Wehikułem czasu w lipiec 1926 (w tle uwagi o relacjach z Ukrainą) To już ponad setna nasza wyprawa wehikułem Wellsa wiek wstecz, a penetrujemy tamtą polityczną polską rzeczywistość, nie tyle szukając elementów wspólnych, co tych, które dowodzą, iż historia magistra vitae est i Cyceron miał rację, znajomość historii – bezcenna! I ci, którzy negują jej rangę (a to w rodzimej polityce...
Polała się polska krew! Polscy patrioci z krzyżem brutalnie pobici przez Niemców! To była wyjątkowo brudna, wręcz brunatna/gestapowska prowokacja niemieckiej policji w ub. wtorek. Cynicznie zaplanowana antypolska akcja. Widać wyraźnie, że antypolski hołd berliński durnego ministra R. Ego Sikorskiego i uleganie upokarzającym praktykom niemieckiego kanclerza przez Tuska – przynoszą coraz gorsze, zatrute niemiecką pogardą – owoce. Niemcy otwarcie pokazują Polakom...
Dawne „nauki” aktualne?! Będę banalny (tylko, proszę, bez złośliwości typu: któryż to już raz), ale gdyby tak narysować dwa proste wykresy tego, co w polskiej polityce dzieje się złego (ostatnio np. 3-miesięczny areszt dla dziennikarza „ścigającego” Giertycha, czy wielogodzinne przesłuchania głównego lidera opozycji), i dobrego, ten pierwszy leciałby non stop ostro w górę, drugi pikowałby zawstydzony pasywnością opozycji i brakiem porozumienia...
Wehikułem Wellsa w czerwiec 1926… Trochę później niż zwykle, ale ruszamy w naszą comiesięczną historyczną podróż wiek wstecz. Ostatnio byliśmy świadkami dramatycznych wydarzeń, związanych z przeprowadzonym przez Piłsudskiego przewrotem majowym. Ciekawie go skomentowała w swym dzienniku wpisem z 17 maja 1926 r. autorka „Nocy i dni”, Maria Dąbrowska: stała się w Warszawie rzecz (…) wspaniała zarazem, jakby rozdział z historii greckiej. Rewolucja wojskowa...
Tak, tak, nie, nie! Czytelnicy historycznych podróży wehikułem Wellsa będą musieli tydzień poczekać na naszą comiesięczną podróż wiek wstecz, dziś dajmy pierwszeństwo naukom naszego znamienitego gościa specjalnego Jubileuszowej 10. Pielgrzymki „Warszawskiej Gazety” na Jasną Górę, a także w kontekście Uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. Ks. prof. Waldemar Chrostowski, bo o nim mowa, jest jedną z najwybitniejszych postaci polskiego Kościoła...
Jeśli trochę o filozofii polityki, to kompletnie bez logiki Ja jak filozofowie greccy budzę się i… dziwię codziennie. To pierwsze – dzięki Bogu, a codzienne zdumienie „zawdzięczam” już wyłącznie” (nie)rządom Tuskowej ferajny. Żeby tak wszystko „spi…rzyć” (przepraszam za mocne słowo), to albo z głupoty i nieudacznictwa, albo celowo i cynicznie z powodu zdrady. Obstawiam jedno i drugie. Rozwalają co tylko się da,...