Felietony

Przeglądając strony internetowe, trafiłem na taką oto informację, zamieszczoną na Twitterze przez Zbigniewa Jacniackiego: „Wg raportu NIZP – PZH (Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny) liczba hospitalizacji spowodowanych Covid-19 w 2020 r. wyniosła 102 438. W ostatnim normalnym roku przed k-wirusem tj. 2019 odnotowano łącznie 9,251 mln hospitalizowanych. Zatem hospitalizacje z powodu Covid-19, które sparaliżowały służbę zdrowia w 2020, to ~1 proc. tej...
W nocy z 6 na 7 czerwca 2000 r. w malutkim włoskim miasteczku Chiavenna, położonym w Lombardii, doszło do okrutnego zabójstwa ponad sześćdziesięcioletniej zakonnicy Marii Laury Mainetti ze Zgromadzenia Córek Krzyża. Obudzona telefonem z prośbą o pomoc, siostra wyszła w środku nocy z klasztoru. To dla niej nie było nic dziwnego, znana była wszystkim z tego, że pomagała zawsze i każdemu. Tym razem spieszyła do młodocianej ciężarnej. Nie...
30 kwietnia 1940 r. pod Anielinem zginął mjr Henryk Dobrzański „Hubal”. Żołnierz, sportowiec, dowódca Oddziału Wydzielonego Wojska Polskiego. Jeden z najdzielniejszych obrońców polskiej niepodległości. Skąd wzięło się nazywanie Hubala „pierwszym polskim partyzantem II wojny światowej” i dlaczego jest niepoprawne, z historykiem Łukaszem Ksytą, autorem książki „Major Hubal. Historia prawdziwa”, rozmawia Anna Dąbrowska. Jest Pan jednym z tych polskich historyków, którzy...
– Na temat ujawnionych „sweet foci” Ewy Kopaczyny zrobionych w prosektorium po tragedii smoleńskiej powiedziano i napisano już prawie wszystko. Wydaje się, że tylko ktoś niespełna rozumu mógłby haniebne zachowanie w takim miejscu próbować usprawiedliwiać. Uśmiechy, rozbawienie i najwyraźniej dobry humor okazywany w chwili jednej z największych tragedii naszego narodu (i to na tle worków ze zwłokami poległych) to raczej specyfika sowiecka i Kopaczyna...
Przysiadłem ostatnio przed telewizorem, by po trudach tygodnia (a mieliśmy niełatwy – eufemizm) pogapić się w „telewizor”. Kliknąłem program Cinemax, trafiając na początek filmu z roku 2020. Trudno, pogapimy się, mimo że nie przepadam za filmowymi nowościami, w których dzieją się coraz bardziej „nowoczesne” historie, bo jak nie pokażą szlachetnego geja, transwestyty czy miłej, zakochanej lesbijki, to na pewno ujrzymy...
Muszę ująć temat krótko, ad rem więc. „Nowy styl życia Polaków”, jaki oferują nam aferoliberałowie z Platformy Oszustów, to – uwaga, łapmy się za kieszenie i portfele – ciężka i pełna wyrzeczeń praca do końca życia każdego z nas, młodego czy starego, a kokosy dla onych. Formalnych i nieformalnych „członków” ludu platfusowego, vulgo: kast nadzwyczajnych....
Tak onych uprzejmie i historycznie określamy mianem „targowiczan”, a gdybyśmy zechcieli być bardziej dosłowni i nie stosowali eufemizmów, trzeba by ich wprost nazwać zdrajcami polskich spraw i interesów. Otwarcie i bez cienia wstydu występują przeciwko Polsce i polskiemu, demokratycznie wybranemu rządowi, próbując go codziennym targowickim trudem obalić! Zauważmy więc, jak to się dziwnie i pokracznie utarło w polskiej tzw. demokracji – oto ewidentnych antypolskich...
W ostatnim, kwietniowym odcinku historycznych podróży wehikułem czasu wiek wstecz wspomniałem o przyczynach wybuchu III Powstania Śląskiego. Przypomnijmy: 29 kwietnia 1921 r. Komisja Międzysojusznicza przedstawiła zachodnim rządom rekomendację krzywdzącego Polskę projektu podziału Śląska i włączenia do Polski jedynie powiatów pszczyńskiego i rybnickiego. W reakcji na złe wieści zebrani w Bytomiu przedstawiciele polskich partii politycznych i organizacji wojskowych podjęli natychmiastową decyzję o rozpoczęciu w nocy z 2 na 3 maja...
Najistotniejszym niepożądanym efektem obecnej epidemii, który być może będzie wtórnie wywoływał efekt nocebo, jest utrata zaufania do lekarzy i wiary w medycynę.  W młodym wieku wielokrotnie broniłam tezy, że większość dolegliwości to choroby psychosomatyczne. „Każda choroba zaczyna się w głowie” – twierdziłam buńczucznie. Miałam ku temu pewne podstawy – bez trudu i bez konsekwencji zdrowotnych znosiłam warunki dla wielu niewyobrażalne,...
Wieść aspirancka głosiła, że Stefan Żółkiewski z Adamem Schaffem, dwaj najwybitniejsi marksiści, zakładając Polską Akademię Nauk, kołatali do samego Jakuba Bermana, aby jej nadać dumne imię Karola Marksa. Nie dali rady, usprawiedliwiali się, że Stalin nie wyraził zgody. Nie sądzę. W 1952 roku na Akademię Nauk im. Józefa Stalinaw Warszawie było jeszcze za wcześnie, a...