Andrzej Leja

Podcast - wersja audio artykułu
Panta rhei Od dziś zmieni się nieco formuła Zapisków, wracam do formy sprzed ponad dekady (kolumny pionowe, krótkie notki). Zobaczymy, czy wyniknie z tego coś interesującego, wierzę, że tak, poszczególne zapiski będą krótsze, by jak najwięcej ciekawego zauważyć i poddać refleksji. Ufam, że polubicie proponowane zmiany. Rubryka Leja poleca stanie się integralną częścią zapisków, zawsze na końcu,...
Nie mają gramaprzyzwoitości Tytuł autorstwa J. Kaczyńskiego, tak podsumował niczym niepohamowaną chciwość politycznych mafiosów. Kradną na potęgę (casus Konieczyńskich/ Kacprzyka to reguła) i łamią prawo na każdym kroku, a afera goni aferę i kolejną pogania. Właśnie nastąpił gigantyczny wyciek wrażliwych danych 19 milionów obywateli (w tym pewnie twoje i moje oraz naszych rodzin). Pod koniec poprzednich rządów Tuska wyszła książka pt....
Minął rok… – Mija rok, dobry rok – śpiewał w latach 70. głosem o niepowtarzalnej barwie S. Krajewski (tekst K. Dzikowskiego), i można by za nim powtórzyć taką ocenę w kontekście roku prezydentury K. Nawrockiego. To był naprawdę znakomity okres propolskiej patriotycznej i w miarę skutecznej prezydentury (piszę w miarę skutecznej, bo jednak wszystkie projekty prezydenckich ustaw zamarzły w sejmowej zamrażarce, bo stary komuch tu się rozsiadł...
Panta rhei Od dziś zmieni się nieco formuła Zapisków, wracam do formy sprzed ponad dekady (kolumny pionowe, krótkie notki). Zobaczymy, czy wyniknie z tego coś interesującego, wierzę, że tak, poszczególne zapiski będą krótsze, by jak najwięcej ciekawego zauważyć i poddać refleksji. Ufam, że polubicie proponowane zmiany. Rubryka Leja poleca stanie się integralną częścią zapisków, zawsze na końcu,...
Nie dogadali się – O północy się zjawili jacyś dwaj cywili, mordy odrapane, włosy jak badyli, nic nikomu nie mówili, tylko w mordę bili… A teraz już poważniej, abstrahując od piosenki lwowskiej „Bal u weteranów”. Oto dwóch weteranów politycznych o statusie najważniejszych polityków PiS (prezes  i wiceprezes) o północy w miniony czwartek zadecydowali o rozpadzie w PiS, poobijane „buzie” mamy my, wyborcy PiS,...
Nie dogadali się – O północy się zjawili jacyś dwaj cywili, mordy odrapane, włosy jak badyli, nic nikomu nie mówili, tylko w mordę bili… A teraz już poważniej, abstrahując od piosenki lwowskiej „Bal u weteranów”. Oto dwóch weteranów politycznych o statusie najważniejszych polityków PiS (prezes  i wiceprezes) o północy w miniony czwartek zadecydowali o rozpadzie w PiS, poobijane „buzie” mamy my, wyborcy PiS,...
Lewą marsz! – Kto tam znów rusza prawą? Lewa, lewa, lewa! Zacząłem Majakowskim, bo rządząca ferajna niczym komuna, zwarta, wszystko dla swoich (rząd sam się wyżywi – Urban), brutalna dla patriotów, gotowa zatopić Purpurę w imię chorej ideologii i zobowiązań wobec obcych. Bardziej by więc pasowało szekspirowskie Źle się dzieje w państwie… polskim (lekko trawestując), taki tytuł mógłby pojawiać...
Lewą marsz! – Kto tam znów rusza prawą? Lewa, lewa, lewa! Zacząłem Majakowskim, bo rządząca ferajna niczym komuna, zwarta, wszystko dla swoich (rząd sam się wyżywi – Urban), brutalna dla patriotów, gotowa zatopić Purpurę w imię chorej ideologii i zobowiązań wobec obcych. Bardziej by więc pasowało szekspirowskie Źle się dzieje w państwie… polskim (lekko trawestując), taki tytuł mógłby pojawiać...
Są chwile w życiu każdego narodu, gdy nie tylko nie wolno milczeć, ale trzeba wręcz krzyczeć, by każdy ten krzyk usłyszał. O znaczeniu „krzyku” – innego rodzaju niż ten u Muncha, ale też pełnego bólu – wspomina Józef Czapski (w: „Pisma rozproszone”) w opowieści o Mickiewiczu. Kiedy autor „Dziadów” uzyskał audiencję u papieża Piusa IX, a był rok 1848 (53 lata po zniknięciu...
Są chwile w życiu każdego narodu, gdy nie tylko nie wolno milczeć, ale trzeba wręcz krzyczeć, by każdy ten krzyk usłyszał. O znaczeniu „krzyku” – innego rodzaju niż ten u Muncha, ale też pełnego bólu – wspomina Józef Czapski (w: „Pisma rozproszone”) w opowieści o Mickiewiczu. Kiedy autor „Dziadów” uzyskał audiencję u papieża Piusa IX, a był rok 1848 (53 lata po zniknięciu...