Felietony

W sytuacjach poprzedzających dramatyczne albo wręcz tragiczne wydarzenia mają znaczenie symboliczne drobiazgi. Uczy mnie tego moje długie doświadczenie życiowe. Czym jest zamach stanu? Jest to zakwestionowanie i obalenie obowiązującego porządku prawnego. Często w sposób nagły, brutalny, przy użyciu przemocy. Zatem, co się stało? Otóż marszałek Sejmu, ignorując konstytucyjną rolę prezydenta, zorganizował zaprzysiężenie nowo wybranych przez parlament sędziów...
W 2006 r. ks. Musiał wytoczył polskiemu katolicyzmowi proces moralny. Poszukiwał w historii Polski źródeł „nienawiści i złych emocji”. Narzekał, że podczas gdy Niemcy, Francuzi czy Włosi prześcigają się w badaniach i ekspiacyjnym samooskarżaniu, w Polsce temat ten pozostaje nietkniętym tabu. Zaproponował hierarchom kościelnym napisanie listu, który wyłoży polskim katolikom, na czym konkretnie polega ich grzech antysemityzmu. „Odrabianie historycznych win nie...
Na SAFE warto spojrzeć przez pryzmat szczepionkowego przymusu, bo mechanizmy są nader podobne. Sąd Unii Europejskiej z siedzibą w Brukseli wyrokiem wydanym 1 kwietnia zasądził od Polski wypłatę na rzecz Pfizera ponad 5,64 mld zł, czyli ok. 1,3 mld euro oraz obowiązek odbioru zamówionych szczepionek na koronawirusa. Łącznie Polska musi odebrać ponad 60 mln dawek tylko po to, żeby je na własny koszt...
Mahmud Khalifa, ambasador Palestyny w wywiadzie Marcina Roli mówi o sytuacji w Palestynie i poczynaniach Izraela. Panie Ambasadorze, rozpocznijmy od pytania o to, co dzieje się w Palestynie.Dziękuję przede wszystkim za zaproszenie mnie do tego ważnego programu. Sytuacja nie zmieniła się wiele od momentu, kiedy wcielono plan Trumpa. W Strefie Gazy cały czas brakuje wody, żywności, leczenia, brakuje szkoły, brakuje wszystkiego. Można...
Można powiedzieć, że to, co miał Trump dobrego do zrobienia, już zrobił – teraz zaczął tylko szkodzić. Sam nie zrezygnuje, może więc ewentualny impeachment nie byłby złym rozwiązaniem? Trwanie do końca kadencji równałoby się wygranej kandydata demokratów w 2028 r. Natomiast w przypadku złożenia Trumpa z urzędu, prezydentem zostałby J.D. Vance z szansami na uratowanie wiarygodności wśród wyborców i reelekcję. I. „Stabilny geniusz” czy „kukuniek”?Muszę...
Rządzący Europą lewicowcy chcą ocenzurować Internet, stawiając w ten sposób tamę wolnemu przepływowi informacji. Pragną tego dokonać pod mętnymi hasłami walki z hejtem, mową nienawiści, dezinformacją. Pragną tego dokonać „dla dobra Twojego i innych”. Hiszpański premier Pedro Sánchez ubolewał publicznie, że „Media społecznościowe stały się państwem upadłym. Miejscem, w którym ignoruje się prawo, a przestępstwa się znosi. Gdzie dezinformacja jest...
O ile po Cesarstwie Rzymskim ostała się cywilizacja łacińska, o tyle po Unii Europejskiej nie pozostanie nic, co chociażby przypominało jakąkolwiek cywilizację, bo ta żadnej nie stworzyła. Oprócz ton papieru zapisanego dyrektywami, rozporządzeniami, normami, ustaleniami, wytycznymi, regulacjami, zakazami, nakazami, na bazie których wzniosła „barak nazwany pałacem sprawiedliwości”. Filip Gaspar, publicysta i doradca polityczny Alternatywy dla Niemiec...
O skandalu pedofilskim w partii rządzącej milczy warszawski salon, milczą dyżurni celebryci i wszystkie TVN-y, Onety i Wyborcze. Milczy też Tusk, który jeszcze w lutym tego roku gotów walczyć z pedofilami nawet za oceanem. Ciężko jest zabrać się za tekst dotyczący kolejnej już afery pedofilskiej w szeregach PO i KO. Sprawa z Kłodzka dotycząca działaczki Koalicji Obywatelskiej dla każdego normalnego człowieka jest czymś...
Tytuł tekstu nawiązuje do koncepcji wokeizmu, wymyślonej przez lewicowych socjologów i prawników. Ich zdaniem konieczna jest „walka o lepszy świat”, o sprawiedliwość społeczną, której zagrażają przede wszystkim rasizm i „represje systemowe” wobec różnych grup społecznych (mniejszości etnicznych, seksualnych, kobiet etc.). Wokeizm „walczy z dyskryminacją” przy pomocy specyficznych „metod” (kwot i specjalnych przepisów dla dyskryminowanych). Paul Craig Roberts o wokeizmieRoberts, ekonomista, były zastępca...
Z panem Robertem Biedroniem, a ściślej z tym, co sobą reprezentuje jako polityk i „społecznik”, jest niczym z owym masażem stóp w „Pulp Fiction”. Niby „masaż stóp o niczym nie świadczy i nic nie znaczy”, a jednak i świadczy, i znaczy – dla masującego i masowanego. Chociaż nie wolno o tym mówić, bo można skończyć jak Antwan Rockamore, ksywa Tonny Rocky Horror. No, może nie dosłownie, ale w tekście...