Stanisław Srokowski

Podcast - wersja audio artykułu
Po co to wszystko? – pytają liczni czytelnicy w kontekście moich felietonów o marksizmie kulturowym. Więc odpowiadam. Najpierw kilka ogólniejszych uwag. Nareszcie dotarła gorzka prawda do części świadomości zbiorowej, że świat pogrąża się w moralnym bagnie. Że siły zła, indoktrynacji i cynizmu są coraz bardziej bezwzględne, agresywne i makiaweliczne. Poczuły wiatr w żaglach i z potężną determinacją, z ogromnym zapleczem kapitałowym, mając po swojej stronie liberalne...
Gdybym nie był świadkiem tego wydarzenia, nie mógłbym w nie uwierzyć, a nie jestem człowiekiem aż tak małej wiary. Wracałem popołudniowym pociągiem z dość odległego miasta, wagony przepełnione, podróżni nawet na korytarzach, dużo dzieci, młodzieży i starszych osób. A tuż za ścianą gromadka sześciu panienek wrzeszczy na cały głos, przekrzykuje się, piszczy, ryczy, wyje i co chwilę wybucha głośnym śmiechem. Widać...
Spójrzmy chłodnym okiem na problem. Mówię o Marszach Równości. Organizują je środowiska lewackie, homoseksualne, ujęte w szerszej formule LGBT, czyli lesbijek, gejów, biseksualistów i osób transpłciowych. Przyjrzyjmy się im bliżej, szczególnie lesbijkom i gejom. Nikt nie zagląda do ich sypialni ani nie ogranicza ich seksualnych wolności. Chodzą i śpią z kim chcą. Na tym się jednak rzecz nie kończy. Lesbijki i geje...
Narody się budzą, ale narody też umierają. Dzisiaj to szczególnie gorący czas, kiedy trzeba wybierać, co dobre, a co złe. Idziemy w stronę życia lub śmierci. Do myśli tej natchnęła mnie wypowiedź Rafała Drzewieckiego z „Dziennika Gazeta Prawna”. Pisze on tam: „Hodujemy zombi, które nie wiedzą, kim są i dokąd zmierzają. Żyją w tyranii optymizmu, przekonane, że mogą wszystko, że...
Ostatnie państwowe centralne uroczystości związane z Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ukraińskiego Ludobójstwa nie przebiegały jak należy. Środowiska kresowe są zasmucone, a nawet przygnębione. Nie przybyli na te uroczystości 11 lipca do Warszawy najważniejsi przedstawiciele rządu, urzędu prezydenta i parlamentu. Nie było więc w otoczeniu Kresowian ani prezydenta, ani premiera, ani marszałków sejmu i senatu. Zabrakło także licznej reprezentacji Kresowian. Pojawiła...
Kiedy tutaj, w „Warszawskiej”, ostrzegałem przed laty przed marksizmem kulturowym, mało kto wiedział, co to jest. Dzisiaj podnoszą już alarm coraz liczniejsze środowiska katolickie, bo wiedzą, że nie ma zmiłuj się: zaraza puka do naszych drzwi. „E tam, przesadza pan” – słyszałem niegdyś. Teraz też tak, niestety, wciąż jeszcze słyszę. Wciąż otrzymuję od czytelników mojej współczesnej...
Kilka lat temu napisałem groteskę pt. „Prezydent zamieniony w jajo”. Rzecz dzieje się współcześnie, w urzędzie miejskim we Wrocławiu, gdzie w niewyjaśnionych okolicznościach nagle prezydent miasta zamienia się w jajo. Tak, dobrze łaskawy Czytelnik widzi, w jajo. Niby absurd, niedorzeczność, nonsens, prawda? I rzeczywiście, to absurd, niedorzeczność i nonsens. Tylko że życie nasze pełne jest takich absurdów, niedorzeczności i nonsensów, a szczególnie w literaturze i sztuce,...
Nikt rozsądny nie zaprzecza, że PiS jest znacznie lepszą ofertą polityczną niż Platforma z przystawkami. Osiem lat nieudolnych i szkodliwych rządów Tuska z jego cyniczną ekipą wystarczyło, by się pozbyć tego ropiejącego wrzodu na narodowym organizmie. Jednak to nie znaczy, że z PiS-em nie należy prowadzić ostrego boju o sensowniejszy kierunek rozwoju oraz coraz lepsze zmiany w Rzeczypospolitej. Nie wolno też...
„Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie” – powiadał Jan Zamoyski (1542–1605) – wybitny polski polityk, kanclerz wielki koronny, doradca Zygmunta Augusta i Stefana Batorego. Słowa te należy powtarzać przy każdej nadarzającej się okazji, bo są prawdziwe, pożyteczne i mądre. Doceniła Zamoyskiego historia, a Wacław Potocki, autor „Wojny chocimskiej”, pisał o nim z zachwytem: Obyż cię dziś ojczyzna miała, wielki...
Deprawacja dzieci! Rodzice, bijcie na alarm! I już biją, organizują się, tworzą odpowiednie struktury, komitety obrony najmłodszego pokolenia Polaków. Chronią polskie szkoły przed tą czerwoną zarazą. Na początku wyjaśniam, dlaczego używam pojęcia „zboczeńcy”, którego tak nienawidzą środowiska LGBT. Po pierwsze dlatego, że jestem wolnym człowiekiem i mam prawo używać takich pojęć, jakie uznam za prawdziwe i słuszne. Po...