Stanisław Srokowski

Podcast - wersja audio artykułu
Stan wojenny odbił się boleśnie na moim życiu. Od samego początku zajmowałem się kolportażem nielegalnej, podziemnej prasy. Z pracy w redakcji tygodnika „Wiadomości” zostałem brutalnie wyrzucony i po 1981 r. nie mogłem znaleźć we Wrocławiu dla siebie miejsca, żadnej roboty, bo byłem „trędowaty”. Dostałem wilczy bilet. Święta to znakomita okazja, by sobie powspominać. Zwykle w czas Bożego Narodzenia przy stole...
Ekspertów nic ich nie jest w stanie złamać, chyba że system ich złamie. Może złamać, kiedy uzna, że już nie nadają się do tego systemu, że się zagubili. Albo przegapili jakiś etap, a etap jest niezwykle ważny dla systemu, bo system ma wiele etapów. Każdy nowy etap w swoim czasie jest najważniejszy i najprawdziwszy, choć...
Kiedy 13 grudnia 1981 r. nastąpił stan wojenny, moja gazeta została zawieszona, a potem zlikwidowana. Nosiłem w klapie, jak wielu innych, opornik. Był to znak sprzeciwu, buntu przeciwko komunie, a zarazem trochę teatralna demonstracja, która niosła z sobą powiew rewolucyjnej nowości. Zbliża się 44. rocznica stanu wojennego w Polsce. Był grudzień 1981 r. Nieco wcześniej rodził się NSZZ „S” Rolników Indywidualnych. Otrzymałem...
Nie chodzi o to, że mnożą się, delikatnie mówiąc, naganne zachowania przybyszy z Ukrainy, ale chodzi o bezpieczeństwo narodu i polską politykę wschodnią naszego rządu. Nie dość, że od lat nie potrafi wymusić polski rząd na Ukrainie tego, co należy do cywilizowanych narodów, nie potrafi wymusić ekshumacji polskich ofiar ukraińskiego ludobójstwa z lat 1939-1947, to nie potrafi przeciwdziałać coraz groźniejszej...
Dzisiaj nie ma takiej cenzury, jaka była w komunizmie. To prawda. Nie ma takiej, to nie znaczy, że nie ma innej. Otóż jest inna. I bardzo mocno działa. Jaka? Ukryta, ideologiczna, polityczna, obyczajowa, językowa, będąca na usługach władzy, choć na pierwszy rzut oka niewidzialna. Jakiś przykład? Proszę bardzo. Niezręcznie mi o tym pisać, ale to nie...
Wrocław staje się znakomitym przykładem, jak kultura ściśle się wiąże w tym czasie z postawami społecznymi. W centrum tych przemian mamy do czynienia z elitą środowisk kresowych, które nadawały wrocławskiej nauce, kulturze i oświacie oryginalny, a więc i niepowtarzalny ton. Kresowianie, jak już w poprzednich felietonach napisałem, pierwsi rozpoznali, czym jest komuna. To było gorzkie rozpoznanie....
Dlaczego komuniści tak bardzo się bali liderów środowisk kresowych? Ponieważ Kresowianie znacznie wcześniej, bo już w latach 1939-1941, a potem 1944-1945 poznali, czym system komunistyczny się charakteryzuje. Poznali jego przerażające kłamstwa, obłudę i cynizm, kołchozy, niszczenie religii i Boga oraz atawistyczne skłonności do zbrodni. W poprzednim felietonie powiedziałem, że wspólnota wtedy jest dojrzała, kiedy rozumie sama siebie. Tak właśnie...
Do miasta przebywali już wygnańcy z Kresów, a także mieszkańcy z innych regionów kraju, z Wielkopolski, Małopolski, Mazowsza czy Kielecczyzny. Już w lipcu i sierpniu 1945 r. Wrocław coraz bardziej zaludniał się polskimi przybyszami z wielu stron nowej Polski. Kiedy wspólnota rozpoznaje sama siebie, staje się dojrzała. Taka myśl przyszła mi do głowy w Legnicy 18 października br. na uroczystej sesji Sejmiku województwa dolnośląskiego,...
Mówi się publicznie coś jednego, podczas kiedy w rzeczywistości chce się ukryć coś innego. To coś inne, co jest zatajone, jest dużo ważniejsze niż to, co zostało ujawnione. Chodzi o to, by Łaskawy Czytelnik wiedział, że takie zjawisko istnieje. O co chodzi? – spyta Łaskawy Czytelnik. Słusznie, bo sam tytuł nie wyjaśnia problemu, choć już go sygnalizuje. O co...
Kłamstwo w mediach stało się zjawiskiem nagminnym, szczególnie w erze Internetu, w którym panuje lub może panować powszechna anonimowość. Możesz pisać, co chcesz i pod byle jakim pseudonimem, a więc możesz i kłamać, oszukiwać, przekręcać fakty i nikt z tego powodu cię nie ukarze. Post-prawda stała się zjawiskiem powszechnym, a więc i kłamstwo stało się zjawiskiem powszechnym. O tym trzeba wiedzieć. Jak sobie z tym radzić? Żeby...