Stanisław Srokowski

Podcast - wersja audio artykułu
Na prawdę nigdy nie jest za późno. Polska wspiera Ukrainę. Polacy wykazują się ogromną życzliwością wobec przybywających do nas uciekinierów. Wspomagamy ich i ratujemy. I mam nadzieję, że ich cierpienie nie przesłoni okrutnej prawdy o naszym polskim cierpieniu w czasie II wojny światowej. Takie zatrważające wieści docierają do mnie, a nadawcy listów i e-maili proszą, bym koniecznie zajął w tej sprawie stanowisko....
Poznaliśmy już słynne słowa ministra Glińskiego: „Kultura rosyjska powinna zniknąć z przestrzeni publicznej do czasu zakończenia wojny na Ukrainie – mówił w Luksemburgu. – W tej chwili nie ma czasu na rosyjski balet, nie jest też dobry sezon na Czechowa, czy nawet Puszkina”1. Komentowałem tę wypowiedź, głęboko nie zgadzając się z jej sensem, a raczej bezsensem. Bo oto stają naprzeciw siebie dwa...
Wspominałem już pierwsze dni po wojnie, kiedy na ruinach Wrocławia zawisły polskie flagi i miasto zaczynało nabierać nowego oddechu. Napływali przybysze z różnych strona kraju, lecz odbudową nauki, oświaty, edukacji, kultury, a więc także literatury i sztuki, zajęli się głównie wygnańcy z ziem kresowych, a przede wszystkim ze Lwowa, Stanisławowa i Tarnopola. Przywołany na pamięć w poprzednim felietonie nowy nurt w poezji, zwany nurtem...
W poprzednim felietonie opowiedziałem, jak Polacy zostali wypędzeni w 1945 r. ze swoich polskich ziemi kresowych po straszliwych rzeziach ukraińskich band UPA i OUN i osiedlali się we Wrocławiu. Ale osiedlali się też na całym Dolnym Śląsku, a także w innych regionach kraju, takich jak region zielonogórski, opolski, katowicki, szczeciński… Setki tysięcy przerażonych, głodnych, zmaltretowanych i zdradzonych przez sąsiadów i przez zachodnich sojuszników Polaków...
Co jakiś czas ogromne masy ludzkie przemierzają świat. Przyczyną są wojny, głód, poszukiwanie pracy, strach. Polacy też mają swoją historię wędrówek. Zwykle wędrowali po zrywach narodowych, po powstaniach, ale też po wojnach, szukając schronienia w innych krajach. Zbliża się właśnie kolejna rocznica polskiego osadnictwa na Ziemiach Odzyskanych, m.in. we Wrocławiu. Polacy po straszliwych mordach UPA i OUN...
Nasza literatura obfituje w liczne obrazy skolonizowanych polskich umysłów. Niemal w każdej epoce pojawiała się jakaś grupa zdrajców albo bezmyślnych lub świadomych naśladowców obcej mody i bezkrytycznego hołdowaniu cudzym wzorom, które zniewalały mózgi naszym rodakom. Nie inaczej jest i teraz. Albo wpadamy w krańcowe zachwyty wszystkim, co nam przynosi kultura Zachodu, z czego rodzą się jedynie rozliczne nieszczęścia, albo popadamy w bezmyślne...
Najdelikatniej mówiąc, wypowiedź ministra kultury, Piotra Glińskiego, w tej sprawie można nazwać dziwactwami. Można też inaczej, gorzej, ostrzej, bardziej brutalnie i zgodnie z prawdą. Ale o jakiej wypowiedzi mówimy? Przemknęła ona przez kraj i jakby zawstydzona, skulona, szybko znikła. A przecież należy się jej solidny komentarz. O co więc chodzi? O tę wypowiedź z Luksemburga, w której padły następujące ministerialne słowa: „Kultura rosyjska powinna zniknąć...
Trzy lata temu media opisywały skandal, jaki miał miejsce w Toruniu. Ja też tutaj o nim pisałem. Chodziło o polskiego ucznia szkoły podstawowej, który w rozmowie ze swoim ukraińskim kolegą powiedział, że Bandera był mordercą Polaków. Niby nic nadzwyczajnego. Bo Bandera był mordercą Polaków. W szkole należy mówić prawdę. Tak samo jak wszędzie. Bo inaczej nie będziemy w stanie się porozumieć,...
My, przejęci wojną, wspieramy cierpiący lud Ukrainy, a hordy zachodnich barbarzyńców, jakby nigdy nic, jakby nie interesowały ich żadne wielkie wojny i rozlewy krwi, atakują nas po cichu, mniej po cichu, bardziej po cichu, a nawet głośno i bardzo głośno, lecz tak, byśmy nie zauważyli, że to atak, tylko miłosierne wsparcie dla „potrzebującego” narodu. Barbarzyńcy nie liczą się z żadną...
Wojna nie tylko zabija ludzi, rujnuje kraje, ale i zasiewa na długie lata nienawiść. Właśnie obserwujemy, co się dzieje na Ukrainie i wokół Ukrainy. Bo przeżywamy tragedię tego narodu. Na myśl o wojnie cierpimy. Kiedy trwa zagłada, rodzą się silne uczucia – gniew, strach, litość, a przede wszystkim nienawiść. – „Jak ja tego nienawidzę” – słychać na różnych kontynentach. Wojna rządzi się...