Tomasz Rzeczycki

Podcast - wersja audio artykułu
We wschodnich Sudetach jest malutkie miasteczko z pewną atrakcją turystyczną, ściągającą ponad 200 tys. turystów rocznie. Do obsługi tej masy potrzeba ponad stu pracowników w sezonie. Część z nich musiała codziennie chodzić do pracy na piechotę dobre kilka kilometrów z okolicznych wiosek, bo nijak nie dała się tam dojechać „telekomunikacją miejską”. Czy o tym ma pojęcie dobrze bawiąca się Warszawka?...
We wschodnich Sudetach jest malutkie miasteczko z pewną atrakcją turystyczną, ściągającą ponad 200 tys. turystów rocznie. Do obsługi tej masy potrzeba ponad stu pracowników w sezonie. Część z nich musiała codziennie chodzić do pracy na piechotę dobre kilka kilometrów z okolicznych wiosek, bo nijak nie dała się tam dojechać „telekomunikacją miejską”. Czy o tym ma pojęcie dobrze bawiąca się Warszawka?...
Niech nas nie zwiodą pozory bezpieczeństwa, takie jak aparatura rentgenowska do prześwietlania bagażu. Można ją spotkać na lotniskach, na przejściach granicznych czy w niektórych muzeach. Mimo takiej aparatury dwukrotnie przez roztargnienie „przemyciłem” stalowy nóż: raz na pokład samolotu w Hiszpanii, drugi raz na pieszym przejściu granicznym do Watykanu. Czy Polska jest zabezpieczona przed atakami dywersantów,...
Niech nas nie zwiodą pozory bezpieczeństwa, takie jak aparatura rentgenowska do prześwietlania bagażu. Można ją spotkać na lotniskach, na przejściach granicznych czy w niektórych muzeach. Mimo takiej aparatury dwukrotnie przez roztargnienie „przemyciłem” stalowy nóż: raz na pokład samolotu w Hiszpanii, drugi raz na pieszym przejściu granicznym do Watykanu. Czy Polska jest zabezpieczona przed atakami dywersantów,...
Poczesne miejsce na mapie miejsc z domniemanymi ukrytymi skarbami zajmuje Złoty Stok. Miasto na pograniczu Gór Złotych i Równiny Śląskiej przyciągało uwagę penetratorów za sprawą zachowanych tam podziemnych wyrobisk po kopalni rud arsenu. Po II wojnie światowej niejednokrotnie poszukiwano tam kosztowności, poszukiwano i jeszcze raz poszukiwano… Czy jednak coś znaleziono? Oczywiście w Złotym Stoku nie chodziło...
Dwa lata po odnalezieniu w Karkonoszach ukrytych przez hitlerowców obrazów Jana Matejki do wicepremiera Władysława Gomułki skierowany został list z jeszcze bardziej sensacyjnym zgłoszeniem. Oto w mieszkaniu dyrektora elektrowni wodnej we wsi Wrzeszczyn koło Jeleniej Góry miał się znajdować obraz jednego z największych artystów w skali świata sprzed trzystu lat. Niebywałe w swej treści zgłoszenie...
Sternikom antychrześcijańskiej propagandy może się to nie mieścić w głowie, ale są w Polsce przedsiębiorcy, którzy wolą urządzić w swojej kopalni kapliczkę, ufundować figurę św. Rity, a nie maszerować w strajku prostytutek czy innym bluźnierczym marszu cywilizacji śmierci. Tak, są w Polsce biznesmeni, którzy nie potrzebują jachtu czy prywatnego helikoptera, a wolą dofinansować remont dachu...
Sternikom antychrześcijańskiej propagandy może się to nie mieścić w głowie, ale są w Polsce przedsiębiorcy, którzy wolą urządzić w swojej kopalni kapliczkę, ufundować figurę św. Rity, a nie maszerować w strajku prostytutek czy innym bluźnierczym marszu cywilizacji śmierci. Tak, są w Polsce biznesmeni, którzy nie potrzebują jachtu czy prywatnego helikoptera, a wolą dofinansować remont dachu...
Nie ma co liczyć na oprogramowanie antywirusowe, na zabezpieczenia, na wygłuszone pokoje, czy na funkcjonariuszy ochrony, którzy sprawdzą naszego rozmówcę, zanim go wpuszczą do gabinetu czy do pałacu. Dbając o bezpieczeństwo, polityk powinien wyłącznie liczyć na siebie i na swoją przezorność. Zauważmy, że na przestrzeni 250 lat w zamachach zginęło kilku prezydentów Stanów Zjednoczonych Ameryki, lecz ani jeden...
To, co nam służy, powinniśmy mieć na miejscu. Węgiel kamienny, który chociażby nie wiadomo ile kosztował, jest nasz i możemy go wydobywać. Ropy naftowej mamy za mało na nasze potrzeby. Dostawcy mogą jej ceny windować w niewyobrażalny dla nas sposób. Przed laty w kabarecie był żart o tym, że w leżącym na wyspie Wolin Międzywodziu zabrakło wody, bo...