Andrzej Leja

Podcast - wersja audio artykułu
W ostatnim, kwietniowym odcinku historycznych podróży wehikułem czasu wiek wstecz wspomniałem o przyczynach wybuchu III Powstania Śląskiego. Przypomnijmy: 29 kwietnia 1921 r. Komisja Międzysojusznicza przedstawiła zachodnim rządom rekomendację krzywdzącego Polskę projektu podziału Śląska i włączenia do Polski jedynie powiatów pszczyńskiego i rybnickiego. W reakcji na złe wieści zebrani w Bytomiu przedstawiciele polskich partii politycznych i organizacji wojskowych podjęli natychmiastową decyzję o rozpoczęciu w nocy z 2 na 3 maja...
Nawet jeśli Miłosz pod koniec życia podsumował, że literatura to turniej garbusów i nie ma o niej wysokiego mniemania, zwyczajna dobroć jest więcej warta, to zgadzając się, że dobroć jest ważna, trudno przyjąć opinię noblisty o literaturze jako turnieju garbusów w kontekście wybitnej poezji i prozy, np. prozy Sándora Maraiego. Jeśli Marai był w prozie garbusem, to na poziomie garbu...
W ostatni poniedziałek, 19 kwietnia, pochyliliśmy głowy w zadumie, a wielu polityków i dziennikarzy, także TVP, poprzypinało sobie papierowe żonkile, symbolizujące od pewnego czasu powstanie w getcie (zwyczaj przejęty od Marka Edelmana). Wyraziliśmy w ten sposób szacunek i empatię wobec heroicznego zrywu Żydów w warszawskim getcie (19 kwietnia 1943 r.), a pośrednio również wobec Holokaustu. Tego samego powinniśmy jednak wymagać od Żydów – pochylenia głowy...
Czy Państwa też zastanawia, dlaczego Trybunał Konstytucyjny tak długo zwlekał z orzeczeniem w sprawie nielegalności kadencji niedorzecznika Bodnara, gdy powinno się ono pojawić już we wrześniu w momencie zakończenia jego nieszczęsnej kadencji? Ten wyjątkowy arogant, broniący wyłącznie „praw” totalistów i nadzwyczajnych kast, od pół roku szkodzi bezprawnie i jeszcze ma POszkodzić przez trzy miesiące (sic!) Bidula musi przecież znaleźć sobie...
Wielkie brawa dla dyrektora XXXIV łódzkiego liceum, Dariusza Jakóbka – za obronę normalności w życiu szkoły i za to, że nie trzęsie portkami przed lewacką nawałnicą. Uczniowie mają się uczyć, a nie politykować, słusznie więc zabronił zamieszczania na portalach społecznościowych błyskawicy przypominającej znak SS, rozpowszechnianej przez wulgarystów, a jakie otrzymał za to podziękowanie? Lewacka wiceprezydentka m. Łodzi, niejaka Małgorzata Moskwa-Wodnicka,...
Są ludzie i ludziska, dziennikarze i propagandziści, sędziowie niezawiśli i ci z nadzwyczajnej kasty, są politycy i błazny. Zacznę jednak od bajek i wierszyków, by tło zarysować. Pamiętamy, jak siedmioletni Wojtek, mieszkaniec wsi Kozie Różki, chciał zostać strażakiem?! Oto mały Wojtek marzy, żeby z wami służyć w straży (w: Czesław Janczarski, Jak Wojtek został strażakiem, rok 1950). Iluż chłopców inspirował przez pokolenia ten...
Pytanie, co z tą wiedzą zrobiliśmy? Zdjęcia rozradowanej Ewy Kopacz na tle worków z ciałami zabitych pod Smoleńskiem powinny być gwoździem do politycznej trumny formacji, którą była premier i obecna europoseł PO reprezentuje, a przecież tak nie będzie, bo nie jesteśmy normalnym państwem, lewacka rewolucja wyprała już u wielu z nas moralność, odpowiedzialność, poczucie wstydu i zdolności honorowe. Rządzili nami polityczni troglodyci,...
Chrześcijan nie trzeba przekonywać, jak ważna jest lektura Biblii. To nasz fundament, skała, na której warto budować życie. Dobrze więc, jeśli miłość do Boga i ludzi wzmacniamy lekturą Biblii. Wystarczy znaleźć w naszej codziennej bieganinie kilka czy kilkanaście minut. Wyłuskać dla siebie chociaż jedno zdanie. Jak choćby to z Listu do Filipian: Wszystko mogę w Chrystusie, który mnie umacnia....
Rok temu rekomendowałem pierwszą książkę Ćwira o krucjatowej tematyce, W obronie wypraw krzyżowych, czas na jego najnowszą publikację – Krucjaty a sprawa polska, będącą kontynuacją tematu w kontekście spraw dla Polski najważniejszych. Autor, młody historyk, absolwent KUL, od lat interesuje się tematyką wypraw krzyżowych. Zadebiutował osiem lat temu artykułem W cieniu templariuszy i od tej pory należy do wąskiej grupy...
Ciągle robię porządki w domowej bibliotece, a stosy książek i tak rosną. Ostatnio przydarzyło mi się coś, co można skwitować słowem „przypadek” albo „znak”. Z półki wypadł zbiór poezji Krasickiego, otwierając się na satyrze Pochwała milczenia, w której oświeceniowy poeta gromi blagierów i hipokrytów: Wy, sławni matacze, Wy, szalbierze z rzemiosła, wy, zdrajcy z urzędu, wy, niegodni względu, Wy, co słowem, co piórem...