Nerwowe ruchy mogą mieć efekt w postaci nowych Bronków w fotelach premiera i prezydenta. Owszem, ja również chciałbym, żeby polskie rządy były silne jednoznacznym poparciem społecznym dla koniecznych reform w dążeniu do umocnienia państwa na miarę wymagań otoczenia, ale dowiedzieliśmy się po 10 kwietnia 2010 r., że ciągle dzielimy kraj ze stadem, które musi być...