Jacek „Rekontra” Piasecki

Podcast - wersja audio artykułu
Kawaler Orderu Orła Białego, historyk Modzelewski, pisząc bzdury i zapewniając o „niezłamaniu życia” przez swoje gonokoki ZMP, musiał przecież wiedzieć, że przez takich jak on i Kuroń tysiące młodych ludzi wyrzucono ze studiów, dziesiątkom tysięcy zablokowano drogę do nauki. To nie była zabawa w klasowe teatrzyki. To był terror. A Jenny szepcze: Mój Clarku (lub...
Zorro Disneya uczył odwagi, wolności i sprzeciwu wobec tyranii. Pionier Kuronia – czujności, donosów i miłości do Wielkiego Brata. Kto komu chciał „prać mózgi”? „Film rysunkowy w Ameryce, wyprany z wszelkiej wartości artystycznej, służy albo reklamie kapitalistycznych przedsiębiorstw, albo propagowaniu nowej wojny. Niewinny owad – osa – pełni w takim filmie rolę bombowca” – grzmiał „Sztandar Młodych”, organ prasowy ZMP 6 grudnia...
Gdy Jacek Kuroń, odznaczony Orderem Orła Białego i pośmiertnie wyniesiony przez Czerską do rangi świętego, publikował w 1989 r. swoje wspomnienia, dobrze wiedział, że musi ważyć każde słowo. Zbyt wielu wciąż żyło świadków jego stalinowskich ekscesów. „Któregoś dnia August zabrał mnie na polowanie – wspomina siedmioletni Gucio – polowanie na ludzi. Aktywiści szli każdy osobno, rozproszeni w tłumie....
Polacy nie znają demokracji, mimo że mają stolicę w Brukseli i lotnisko w Berlinie. Demokracja – jak wiadomo – kończy się tam, gdzie zaczyna się głosowanie nie po myśli eleganckiego towarzystwa. Wtedy trzeba działać. Zakręcić kurek wolności. Ograniczyć zasięgi. Zamknąć X, przykręcić śrubę YouTube’owie, ocenzurować Facebooka. Wyborczy dramat w dwóch aktach: salon i schabowy. W metropoliach defiluje Europa...
W ojczyźnie Banacha i Ulama, we Lwowie, między jednym łykiem kawy a drugim papierosem tworzono matematykę – świat milczał, ale z zachwytu. Dziś z politowania. Matematyka jest sprawiedliwa. W przeciwieństwie do ludzi, nie znajdziesz w niej protekcji, znajomości ani retoryki. W teorii mnogości występują zbiory, klasy – ale nie ma tam miejsca na kastę. Kasta to twór ludzki. Nie wynika z aksjomatów, lecz z reglamentowanego prestiżu....
Ot, klasyczny kłopot z nowoczesną historiografią: Iks podaje za Igrekiem, a Igrek cytuje za Zetem, a Zet to Zaremba. Rok temu wicepremier zażądał natychmiastowego przywrócenia przez dyrekcję Muzeum II Wojny Światowej usuniętych fragmentów wystawy dotyczących rotmistrza Witolda Pileckiego, ojca Maksymiliana Kolbe oraz rodziny Ulmów. Dziennikarz „Gazety Wyborczej” zapytał prof. Pawła Machcewicza, czy przywróci. Usłyszał: „oczywiście,...
Zeznania pokazują odwrócenie ról: to nie pisarze, lecz zwykli ludzie – nauczyciele, urzędnicy, żony oficerów – zachowali pamięć o prawdziwych sprawcach katyńskiej zbrodni. To nie „inteligencja” była nośnikiem prawdy, lecz „kołtun”, jak pogardliwie pisał Przyboś. Pierwsza scena filmu „Suworow” przedstawia pobojowisko – gdzieś w Polsce. Feldmarszałek Katarzyny II rozgromił wojska Kościuszki. Po bitwie odbiera meldunki. Rosyjscy kawalerzyści...
Dziś historyk Majewski pisze, że „Sowieci respektowali tożsamość narodową”. Owszem – respektowali ją tak, jak chirurg respektuje guz przed jego wycięciem. Nauka po polsku nie była zakazana, ale została otoczona jak rak – tkanką propagandy, która z polskości miała wydrążyć duszę. Szyroka strana moja rodnaja,Mnogo w niej lasow, pól i riek.I nikto na swietie nie umiejetŁuczsze nas smiejat’sia...
Miłosz ujawnił w „Zaraz po wojnie”, że w Warszawie czytywał rosyjski periodyk wydawany przez białych Rosjan w Berlinie. Był pełen relacji o gułagach, terrorze, świadectw zesłańców, więźniów, świadków. Czytał. Wiedział. Pisał. I – milczał! W 1945 r. opowiedział się za rządem warszawskim: „wyjechałem do Ameryki jako reżimowy dyplomata”. „Ruchy faszystowskie zostały przygotowane długą pracą szarlatanów...
Dżuma pierwszej ćwierci XXI w. ma dwa oblicza. Jedno, to systematyczne niszczenie chrześcijaństwa, przemiana Kościoła w instytucję dialogu bez granic i bez dogmatów. Drugie – ofensywa islamu, który nie potrzebuje dialogu, bo niesie własny porządek, własne prawo, własne miasto. „Rieux pamiętał, że ta radość jest zawsze zagrożona…” – pisał Camus, przypominając, że bakcyl zła nigdy nie znika....