Jacek „Rekontra” Piasecki

Podcast - wersja audio artykułu
Jak się mają salonowe niewzruszone dogmaty o polskim antysemityzmie, gdy przywołamy fakty? Zderzmy te wydumane poprawne historycznie teorie z rzeczywistością ulicy roku 1920. Jak to rzekome, wyssane z mlekiem matki „odwieczne uciemiężenie” wyglądało w chwili, gdy odrodzona Rzeczpospolita toczyła z Bolszewią śmiertelny bój o przetrwanie? Jakże inaczej od dzisiejszych, stadnych badaczy brzmi głos prawdziwego świadka katastrofy – świadka niełatwego, uwikłanego, ale jednak...
Jak się mają salonowe niewzruszone dogmaty o polskim antysemityzmie, gdy przywołamy fakty? Zderzmy te wydumane poprawne historycznie teorie z rzeczywistością ulicy roku 1920. Jak to rzekome, wyssane z mlekiem matki „odwieczne uciemiężenie” wyglądało w chwili, gdy odrodzona Rzeczpospolita toczyła z Bolszewią śmiertelny bój o przetrwanie? Jakże inaczej od dzisiejszych, stadnych badaczy brzmi głos prawdziwego świadka katastrofy – świadka niełatwego, uwikłanego, ale jednak...
Mamy do czynienia z mechanizmem klasycznym: badacz mowy nienawiści, gdy tylko poczuje zagrożenie, sam sięga po język pogardy i wykluczenia, stając się tym, kogo przez całe życie udawał, że zwalcza. Michał Głowiński, „pewnego autoramentu autor z tytułem profesorskim”, posłuży nam dzisiaj za modelowy przykład załgania w temacie antysemityzmu. Na Czerskiej postać nietykalna, postać znana. Jako badacz mowy...
Mamy do czynienia z mechanizmem klasycznym: badacz mowy nienawiści, gdy tylko poczuje zagrożenie, sam sięga po język pogardy i wykluczenia, stając się tym, kogo przez całe życie udawał, że zwalcza. Michał Głowiński, „pewnego autoramentu autor z tytułem profesorskim”, posłuży nam dzisiaj za modelowy przykład załgania w temacie antysemityzmu. Na Czerskiej postać nietykalna, postać znana. Jako badacz mowy...
Dlaczego prof. Głowiński ani półsłówkiem nie zająknął się o tym, że droga Andrzeja Niemojewskiego (1864-1921) do antysemityzmu była długa, mozolna – i w jego własnym rozumieniu – wynikała z potężnego rozczarowania? Niemojewski był przecież zdeklarowanym marksistą, liberałem, wolnomyślicielem wychowanym na ideałach równości narodów i zaprzysięgłym filosemitą. Prof. Danusha Goska, analizując w swojej głośnej książce „Biegański” rasistowskie...
Dlaczego prof. Głowiński ani półsłówkiem nie zająknął się o tym, że droga Andrzeja Niemojewskiego (1864-1921) do antysemityzmu była długa, mozolna – i w jego własnym rozumieniu – wynikała z potężnego rozczarowania? Niemojewski był przecież zdeklarowanym marksistą, liberałem, wolnomyślicielem wychowanym na ideałach równości narodów i zaprzysięgłym filosemitą. Prof. Danusha Goska, analizując w swojej głośnej książce „Biegański” rasistowskie...
W 2006 r. ks. Musiał wytoczył polskiemu katolicyzmowi proces moralny. Poszukiwał w historii Polski źródeł „nienawiści i złych emocji”. Narzekał, że podczas gdy Niemcy, Francuzi czy Włosi prześcigają się w badaniach i ekspiacyjnym samooskarżaniu, w Polsce temat ten pozostaje nietkniętym tabu. Zaproponował hierarchom kościelnym napisanie listu, który wyłoży polskim katolikom, na czym konkretnie polega ich grzech antysemityzmu. „Odrabianie historycznych win nie...
Zanim jakiś Paryżanin, Berlińczyk czy Nowojorczyk żydowskiego pochodzenia, którego pradziadowie wyruszali w świat z Lublina albo Chełma, zacznie pouczać Polaków o ich rzekomo wrodzonej nienawiści, niech najpierw odbędzie pielgrzymkę do miast, w których przez stulecia tętniło żydowskie życie. Jak prowadzić dialog po „eksplozji antysemityzmu”? Jak szukać sensu po „gigantycznym skandalu”? Tydzień temu pytałem: „Jak było...
Tak wygląda kraj rzekomo „odwiecznie antysemicki”: nie kraina nienawiści, lecz świat kipiący życiem, prawem, handlem, pamięcią i sporem – całkiem inny od tego, który próbują nam dziś wmówić współcześni inżynierowie pamięci. Jak było naprawdę? Jacy byli naprawdę? Co zrobili, gdy przyszła chwila próby? Mieczysław Grydzewski w rubryce „Silva rerum” w londyńskich „Wiadomościach” z 16 kwietnia 1950 r. pisał, że...
Nie kraj rzekomego „postępu”, lecz emigracja, pozbawiona państwa, broniła hierarchii lektur, smaku, rozumu i pamięci. Najskuteczniejszy cenzor nie pali biblioteki. Najskuteczniejszy cenzor układa katalog. „Że przedmioty klasyczne mają znaczenie kształcące, świadczy o tym ich historia. Już to samo, że nauczanie języków i literatury starożytnej w szkole średniej o półtora tysiąclecia przeżyło imperium, dla którego języki te były ojczystymi, powinno...