Jacek „Rekontra” Piasecki

Podcast - wersja audio artykułu
Zanim jakiś Paryżanin, Berlińczyk czy Nowojorczyk żydowskiego pochodzenia, którego pradziadowie wyruszali w świat z Lublina albo Chełma, zacznie pouczać Polaków o ich rzekomo wrodzonej nienawiści, niech najpierw odbędzie pielgrzymkę do miast, w których przez stulecia tętniło żydowskie życie. Jak prowadzić dialog po „eksplozji antysemityzmu”? Jak szukać sensu po „gigantycznym skandalu”? Tydzień temu pytałem: „Jak było...
Tak wygląda kraj rzekomo „odwiecznie antysemicki”: nie kraina nienawiści, lecz świat kipiący życiem, prawem, handlem, pamięcią i sporem – całkiem inny od tego, który próbują nam dziś wmówić współcześni inżynierowie pamięci. Jak było naprawdę? Jacy byli naprawdę? Co zrobili, gdy przyszła chwila próby? Mieczysław Grydzewski w rubryce „Silva rerum” w londyńskich „Wiadomościach” z 16 kwietnia 1950 r. pisał, że...
Nie kraj rzekomego „postępu”, lecz emigracja, pozbawiona państwa, broniła hierarchii lektur, smaku, rozumu i pamięci. Najskuteczniejszy cenzor nie pali biblioteki. Najskuteczniejszy cenzor układa katalog. „Że przedmioty klasyczne mają znaczenie kształcące, świadczy o tym ich historia. Już to samo, że nauczanie języków i literatury starożytnej w szkole średniej o półtora tysiąclecia przeżyło imperium, dla którego języki te były ojczystymi, powinno...
Można dyskutować, kto komu jest bardziej potrzebny: my Ameryce czy Ameryka nam, ale dysproporcja jest zbyt rażąca, by można ją było ukryć choćby dla celów dyplomatycznego targu. „Słusznie wytykał tylokrotnie Stanisław Mackiewicz, że daliśmy się sprzedać jak baran przez Anglików Stalinowi. Z chwilą jednak ubicia tej transakcji odchodzi ona w przeszłość historyczną, natomiast kapitalne staje się pytanie,...
Jeśli bowiem między duchem a materią pośredniczy matematyka, to między człowiekiem a propagandą pośredniczyć musi choćby elementarna zdolność rozumienia tego, co się czyta i czego się słucha. Żeby Berlin nie ograł nas łatwiej niż tabliczka mnożenia ograła Marcina Gortata. Zagranicą mówią: „X to dobry matematyk, z pewnością Polak”. U nas mówią: „Y to prawdziwy Polak, z pewnością słaby...
W ciągu roku do Die Linke miało dołączyć 60 tys. nowych członków; partia ma dziś 123 tys., czyli – jak czytam – dwa razy tyle, co AfD (51,5 tys.). Nowi są głównie młodzi: średnia wieku w partii spadła z 45 do 38,6 lat. 5 marca 1951 r. w berlińskim Instytucie Marksa-Engelsa-Lenina Niemiecka Socjalistyczna Partia Jedności otworzyła wystawę...
„Kłamstwo jest środkiem nie tylko dopuszczalnym, ale najbardziej wypróbowanym w walce z przeciwnikami bolszewizmu” Włodzimierz Lenin W grudniu 1939 r. we Lwowie na łamach komunistycznej gadzinówki „Czerwony Sztandar”, poematem „Stalin” Stanisław Jerzy Lec wysławiał Stalina – zbrodniarza i kata Polaków – w słowach będących aktem poddaństwa: „jesteś moją ojczyzną”.I moja lira z nowej stali,I dumnie przemieniona muza,obywateli jasny wzrok,I głos, i oddech, myśl i krok,I wolność która...
Nie ma piękniejszego dźwiękuI większej radościNiż jęk złamanego życiaI chrzęst łamanych kości.Dlatego oczy nasze mdleją,A piersi nasze wypełnia radość.Na wyroku chcę dopisać„Pod ścianę. Wykonać!” To nie Wiktor Woroszylski, lecz poeta Aleksander Ejduk. Gdyby Józef Stalin pożył trochę dłużej, łamy „Nowej Kultury”, „Trybuny Ludu” i „Sztandaru Młodych” puchłyby od podobnych poematów – bo język rozkazu i nienawiści był już...
Dawniej nocne pukanie do drzwi,Teraz czekamy w południe, najlepiej prywatnie,Dawniej godzinami twarzą do ściany,Teraz prosimy siadać, pomówmy poufnie,Dawniej piwnica, karetka i przepadł,Teraz niech pan się zastanowi, bo jakże inaczej,Czasy unormowane, nie jest tak źle,Mieszkanie z puli premiera,Paszport konsularny na lata,Stypendia, kongresy,Pan widzi, wszystko się zmienia,Żadna deprawacja, denuncjacja,Żaden Orwell, to informacja,Nasze prywatne okno na świat,Kto i...
„Konwicki uparcie stawia Polakom lustro z lekka przekrzywione i chce, by w nim oglądali swój niezbyt apetyczny wizerunek”. To jedno zdanie należy czytać jak manifest pedagogiki wstydu. Nie była to prywatna opinia eseisty ani moralizatorska figura retoryczna. Był to program realizowany z pozycji redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej”, zapisany wprost przez Adama Michnika w 1996 r., w tekście „Kompleks Konwickiego”, później przedrukowany m.in....