Marcin Hałaś

Podcast - wersja audio artykułu
O sensie wybuchu Powstania Warszawskiego zazwyczaj dyskutujemy w sierpniu. Ta kwestia wywołuje jednak emocje nie tylko z okazji kolejnych rocznic. Tydzień temu pisałem w tym miejscu o „zdradzie” wołyńskiej, jakiej dopuszczają się współczesne polskie elity polityczne, składając na ołtarzu „strategicznego partnerstwa z Ukrainą” kwestie rozliczeń historycznych oraz ekshumacji i godnego pochówku ofiar ludobójstwa wołyńskiego. – Wołyń zdradzony podwójnie – bo trzecie...
Usłyszałem kiedyś takie gorzkie powiedzenie: trzecie pokolenie AK czapkuje trzeciemu pokoleniu SB. W tym kontekście warto postawić pytanie: czy Wołyń został zdradzony powtórnie? Po raz pierwszy w 1943, po raz drugi po 1990 r.? Piotr Zychowicz, publicysta i autor książek historycznych, jest pisarzem płodnym, jednak nie cenię go zbyt wysoko. Zychowicz uprawia bowiem gatunek, który nazywam...
„Czerwonoarmiści zabijali bez powodu i bez tłumaczeń”. Wspominając sowieckie zbrodnie, warto pamiętać także o tzw. tragedii górnośląskiej. Właśnie minęła jej kolejna rocznica. Na polskim Górnym Śląsku znacznie bardziej żywa jest pamięć o tragedii górnośląskiej właśnie niż na przykład o obławie augustowskiej. Nie ma co się na takiemu stanowi rzeczy dziwić, wszak koszula bliższa ciału. Czym była tragedia górnośląska?...
Według salonu Michnika dawni SB-ecy to funkcjonariusze służący legalnemu państwu, którzy wskutek bezprawnych działań rządu Zjednoczonej Prawicy zostali pozbawieni należnych im emerytur. Jednak gdy salon zerka na nich kątem oka – widzi budowniczych i członków twardej złowrogiej mafii. Stary żart mówi, że w czasie II wojny światowej każdy Austriak był kolejarzem, bo oczywiście Austriacy nie służyli...
Czy my, ludzie którzy chodziliśmy do szkoły, na studia w czasie PRL-u, uzyskaliśmy wykształcenie dzięki „socjalistycznej ojczyźnie”? Na takie dictum zawsze odpowiadam tak: wykształcenie, a przede wszystkim formację światopoglądową zdobyliśmy wbrew PRL-owi, a nie dzięki niemu! Po tygodniowej przerwie wracam do tematu Polski Ludowej, o której pisałem 2 tygodnie temu w tekście „PRL, czyli dom zły”. Przypomniałem wówczas, że...
O jej pracy wykonanej w czasie wojny z narażeniem życia usłyszała w grudniu cała Polska. Jednak ani razu nie wymieniono jej imienia i nazwiska. Przywołajmy zatem i przypomnijmy postać Urszuli Szumskiej. Podczas grudniowej wizyty Wołodymyra Zełenskiego w Polsce poruszona została kwestia udzielenia przez Ukrainę zezwolenia na tzw. ekshumacje wołyńskie. Media poinformowały, że w czasie rozmowy Karol Nawrocki wręczył Zełenskiemu książkę, związaną z tą...
Nostalgia za PRL-em to szerokie i autentyczne zjawisko społeczne. I jakoś nikt nie chce dostrzegać, że PRL była domem złym. Najgorsze jest chyba to, że nostalgiaza PRL-em rodziła się i wciąż buzuje samoczynnie i naturalnie, nie musiała być stymulowana przez postkomunistyczną propagandę, czy „NIE” Urbana – ten skupiał się na opluwaniu wartości narodowych, religijnych i patriotycznych, a nie idealizacji czasów...
Może nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale na temat ludobójstwa wołyńskiego mamy sporo dobrej literatury – tak historycznej, jak beletrystki. Chodzi jednak o to, żeby te książki-świadectwa trafiały pod strzechy. Zapewne najwybitniejsza powieść napisana w języku polskim po II wojnie światowej i zapewne jedyna w powojennej polskiej prozie epopeja literacka rozgrywa się właśnie na Wołyniu w latach II...
Wilno to miasto szczęśliwe i szczęśliwi są ludzie, którzy do tego miasta przyjeżdżają. Tutaj mogą poprosić o łaski przed dwoma cudownymi obrazami: przed oryginalnym obrazem Jezu ufam Tobie (ten z sanktuarium w Krakowie-Łagiewnikach jest… kopią) oraz przed cudownym obrazem Matki Boskiej Ostrobramskiej. Po 10 latach znów pojechałem do Wilna. Wilno to jedno z czterech miast najważniejszych...
Joe Alex, Tomasz Staliński, Valdemar Baldhead i Tadeusz Batyr. Pod pseudonimami pisali najwybitniejsi. Hejterzy spod znaku„koalicji 13 grudnia” mają całą litanię wyzwisk, jakie kierują pod adresem prezydenta Karola Nawrockiego. Nie wymienię tutaj tych inwektyw, zaznaczę tylko, że wyczerpują one znamiona przestępstwa opisanego w art. 135 pr. 2 kodeksu karnego: Kto publicznie znieważa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności...