Andrzej Leja

Człowiek wielkiego serca do historii, wiary i budującej, formującej ducha literatury, a także największy w redakcji budziciel sumień Polaków. Hasłem: „Purpura tonie”, skutecznie wzywa czytelników do czynnego włączenia się w działania publiczne.

Nagrania

Wiek wstecz – wrzesień 1926 r. Miesiąc od ostatniej podróży wehikułem Wellsa minął jak z bicza strzelił, ruszajmy więc w kolejną, voyage krótszy, za to obfity w emocje. Oto wrzesień 1926 r. Zacznijmy od...

Konieczny test plam atramentowych? Gdy uczciwy myślący człowiek pochyla się z uwagą nad wypowiedziami, zachowaniami i działaniami ferajny z koalicji 13 grudnia, łapie się co i rusz za głowę z przerażenia nad miałkością, głupotą, rosnącym...

Nie mają gramaprzyzwoitości Tytuł autorstwa J. Kaczyńskiego, tak podsumował niczym niepohamowaną chciwość politycznych mafiosów. Kradną na potęgę (casus Konieczyńskich/ Kacprzyka to reguła) i łamią prawo na każdym kroku, a afera goni aferę i kolejną...

Minął rok… – Mija rok, dobry rok – śpiewał w latach 70. głosem o niepowtarzalnej barwie S. Krajewski (tekst K. Dzikowskiego), i można by za nim powtórzyć taką ocenę w kontekście roku prezydentury K. Nawrockiego. To był naprawdę...

Panta rhei Od dziś zmieni się nieco formuła Zapisków, wracam do formy sprzed ponad dekady (kolumny pionowe, krótkie notki). Zobaczymy, czy wyniknie z tego coś interesującego, wierzę, że tak, poszczególne zapiski...

Nie dogadali się – O północy się zjawili jacyś dwaj cywili, mordy odrapane, włosy jak badyli, nic nikomu nie mówili, tylko w mordę bili… A teraz już poważniej, abstrahując od piosenki...